Spotkanie autorskie z Katarzyną Bondą

Spotkanie autorskie z Katarzyną Bondą

W ramach projektu „Sądeckie Dni Literatury” odbyło się m.in spotkanie autorskie online z Katarzyną Bondą.

Relacja ze spotkania dostępna jest na kanale youtube Sądeckiej Biblioteki Publicznej.

Katarzyna Bonda jest polską pisarką, scenarzystką. Jej powieści klasyfikuje się do kryminałów, napisała również dokumenty kryminalne. Urodziła się w 1977r. w Białymstoku. Swoją przygodę z pisaniem zaczęła już w liceum. Interesując się dziennikarstwem zaczęła publikować w lokalnych czasopismach. Następnie studiowała dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim, a także scenopisarstwo w PWSFTviT. Przez 21 lat pracowała jako dziennikarka, uczyła się również w szkole kreatywnego pisania w Warszawie. Później założyła własną szkołę pisania. Mając 28 lat spowodowała śmiertelny wypadek samochodowy przez co otrzymała karę pozbawienia wolności w zawieszeniu. Wydarzenie to spowodowało przewrót w jej życiu, do tego stopnia, że postanowiła porzucić pracę dziennikarki na rzecz pisarstwa. Jej debiutancka powieść „Wiara, Nadzieja, Miłość” zdobyła nominację do Nagrody Wielkiego Kalibru. Otrzymała również nagrodę Debiut Roku przyznaną przez wydawnictwo Media Express.

Na początku spotkania rozmawiano o różnicy wydarzeń organizowanych online podczas obecnej sytuacji i tych na żywo. Autorka powiedziała, że zdecydowanie woli bezpośredni kontakt z odbiorcą, może w ten sposób lepiej poznać ludzi, ich marzenia, czy mają podobne poczucie humoru. Zdradziła również, że posiada całą listę miejsc, w których chciałaby przeprowadzić rozmowy z fanami dotyczące ich miejscowości, legend, historii związanych z miastami w celu poszukiwania inspiracji oraz przeprowadzenia dokumentacji do swoich powieści. Kolejnym pytaniem była prośba o portret psychologiczny czytelnika. Bonda przedstawiła go jako wrażliwego, wnikliwego, oczekującego dużo więcej od literatury, którego nie przeraża duża ilość stron, a także buntownika, ale nie brawurowego lecz obdarzonego hartem ducha. Autorka jest zaszczycona zróżnicowanym wiekiem czytelników, cieszy ją bardzo, gdy także młodzież sięga po jej książki. Odrywają się od telefonów i komputerów, potrafią sięgnąć nawet po grube książki. Mówiła również o zaskakującej sile kobiet, młodych dziewczyn czytających jej najmocniejsze książki, które to serie zaliczają do swoich ulubionych. Autorka zdradziła również, że lubi pisać gdy jest głodna, a jedzenie jest nagrodą za napisanie kolejnych stron, szkoda jej również czasu na przebranie się z piżamy, w której wyprowadza nawet psa, czy kąpiel, nie lubi marnotrawić czasu nawet na zwykłe czynności, ponieważ w tym czasie może pisać.

 

Bonda porównała również pisarstwo z jej poprzednim zawodem – dziennikarstwem: „ literatura to emocje (…) to są dwa bieguny zupełnie zaprzeczające się (…) Pisarstwo to powołanie, dziennikarstwo to misja”  oznajmiła autorka. Różnica w tych zawodach polega na tym, że dziennikarz jest w centrum wydarzeń, pisarz tworzy rzeczywistość zamknięty np. w domu, kawiarni. Powiedziała również o zróżnicowanej formie swoich książek, jej ostatnia seria „Wiara, Nadzieja, Miłość” jest inna od pozostałych, dlatego w jej książkach każdy znajdzie coś dla siebie. Po skończeniu pracy nad własną książką sięga po inną literaturę, a na wakacje wyjeżdża z zapasem książek. Pisanie, jak również czytanie, jest dla niej podróżą, autorka jest typem osoby, która za każdym razem wyjeżdża w inne miejsce, szuka przygód, jest odważna nie boi się ryzykować. Ciekawostką jest również to, że Bonda czyta akta sądowe, które układają się jej w opowieści, dostarczają całą masę bohaterów, składających się nie tylko z ofiary i sprawcy ale również licznych osób pobocznych. Na pytanie czy autorka mogłaby być śledczym, policjantem w dochodzeniu albo psychologiem odpowiedziała że nie mogłaby być, nie nadawałaby się do tego, społeczeństwo by na tym ucierpiało. Wybrała życie w fantazjach, a nie w rzeczywistości. Czytając akta szuka prawdy, odpowiedzi na pytanie skąd się wzięło to zło. Analizuje je pod kątem pisania swoich książek. Bonda określiła siebie jako chaos, zdecydowanie nie jest uporządkowaną osobą, ma bardzo dużo energii, ale potrzebuje też momentów wyciszenia, uspokojenia myśli. Opowiedziała również o swoich początkach. Zaczynając karierę pisarską jej książki nie były zbyt popularne, kryminały nie były wtedy modne. Rodzina śmiała się z niej, że tylko siedzi przy komputerze i wymyśla, co potwierdzała. Jej kariera jednak rozwinęła się, zaczęto częściej sięgać po jej książki. Na przydomek „Królowa Polskiego Kryminału” powiedziała, że tymi słowami określił ją Zygmunt Miłoszewski, a wydawca umieścił je na okładce „Pochłaniacza”. Autorka nie chce się wywyższać, słowo królowa wcale jej nie obraża, podkreśla, że to nie jest żaden tron, pisanie książek to nie jest olimpiada, każdy kieruje się swoim własnym gustem. Nie klasyfikuje swoich książek do tylko kryminałów, są w nich zawarte również inne gatunki, każdy powinien pisać o tym co jest dla niego ważne. Dla Bondy jest to miłość i śmierć. Ostatnia seria jest właśnie o tym. Opowiada o wojownikach, którymi są główny bohater oraz jego kobieta Tośka, próbująca uratować go przed karą śmierci. W książce pokazuje miłość z zupełnie innej strony. Po słowie „miłość” w tytule można byłoby pomyśleć, że książka będzie romansem, co więcej autorka straszyła tym swoich znajomych, żeby zobaczyć ich reakcję. Na przytoczenie przez prowadzącego słów Bondy: „Każdy może zabić” odpowiedziała, że tak jest, o tym napisała książkę „Motyw ukryty”. Czasami milisekundy decydują o tej jednej chwili. Nie wiadomo jak ktoś zachowa się w sytuacji konfliktowej, ale nic nie zdarza się przez przypadek.

Ludzie, my wszyscy mamy nieograniczoną moc czynienia dobra. I nieograniczoną moc podążania za złem. Mamy wybór.
– „Lampiony” –  Katarzyna Bonda

 

Następną częścią spotkania były pytania od czytelników. Pierwsze brzmiało czy któraś z książek będzie zekranizowana, na co odpowiedziała, że tak, właśnie zakończyły się zdjęcia do pierwszego sezonu adaptacji Lampionów. Saszę zagra Magda Boczarska. Pisarka była nawet na planie oraz widziała zdjęcia i kilka fragmentów już gotowych ujęć. Oznajmiła, że serial zapowiada się bardzo dobrze, ale dopiero po zobaczeniu całości będzie mogła go ocenić, widzom życzy udanego seansu. Czytelników interesowało również jak duży wpływ miała na ostateczny kształt serialu. Autorka zaznaczyła, że nie miała żadnego wpływu, dała filmowcom wolność, to jest ich dzieło, ponieważ nie zna się na sztukach wizualnych, nie chciała się wtrącać. Nie miała nawet czasu na kontrolę w tym czasie napisała dwie książki. Poprosiła tylko o trzy rzeczy: żeby nie przekręcili jej nazwiska, nie przekręcili nazwiska Saszy Załuskiej i żeby Magda Boczarska zagrała Saszę. Czytelniczka zapytała również jak autorka dystansuje się po napisaniu książki, jak odpoczywa? Bonda odpowiedziała, że kupuje bilet na drugi koniec świata, zabiera książki i nie robi nic, odpoczywa. Kolejne pytanie brzmiało czy kobietom trudniej odnieść sukces w gatunku zdominowanym przez mężczyzn? Odpowiedziała, że jest to pytanie nie współczesne. Dawniej rzeczywiście było to trudne, kobiet piszących kryminały było mało. Gdy autorka zaczynała tworzyć wszyscy byli zaskoczeni, dlaczego taka sympatyczna osoba zajmuje się takim rodzajem literatury. Obecnie jest ogromna ilość kobiet, które upodobały sobie właśnie ten rodzaj powieści. Dodała, że kobiety są bardziej uczuciowe, empatyczne, pracowite, ich emocjonalność jest zadziwiająco pożyteczna. Bonda zwróciła również uwagę na precyzyjność prowadzącego, który pokazał stos kartek, określając go jako „szalonego wariata”, który przemaglował ją jak na przesłuchaniu, cytując nawet to co kiedyś powiedziała. Stwierdziła, że mógłby z powodzeniem pracować w organach śledczych, na co on odpowiedział, że musiał się przygotować do rozmowy oraz, że lubi rozmawiać z ciekawymi ludźmi, a dzisiejsza rozmowa była bardzo ciekawa, tak samo jak książki Katarzyny Bondy jak i ona sama. Na koniec zapytał czy Katarzyna Bonda przyjedzie kiedyś do Nowego Sącza? Odpowiedziała, że gdyby nie sytuacja epidemiologiczna przyjechałaby nawet dziś i z przyjemnością przyjedzie, może znalazłaby tutaj inspirujące historie. Bonda oznajmiła, że zamierza pisać dopóki będą przychodzić do niej historie, dopóki ludzie będą chcieli czytać jej powieści. Na zakończenie pozdrowiła wszystkich serdecznie, życząc zdrowia.

Na spotkaniu były również poruszane tematy sukcesu, jak autorka go postrzega, jakie ma do niego podejście, czy czyta książki konkurencji i czy się jej obawia? Jak obecna sytuacja epidemiologiczna wpłynęła na jej pisarstwo? Jakich autorów ma w swojej biblioteczce oraz których czyta? Czy pisarstwa można się nauczyć? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź oglądając całość rozmowy dostępnej pod linkiem: https://www.youtube.com/watch?v=7kmqqkRGSoI&t=315s

Zachęcamy również do obejrzenia pozostałych spotkań.